Tatuaże zawsze budziły emocje. Lata temu słyszałem od mojej mamy, że tatuaż to taka pamiątka po pobycie w więzieniu. Chyba wielu z nas przynajmniej raz słyszeli podobną opinię 🙂
Na szczęście czasy się zmieniają i dziś tatuaż to niemal styl życia. Ponieważ nie zawsze dużo oznacza dobrze to ważne aby swój tatuaż przemyśleć i pokochać.

Matata należy do grupy zwolenników ozdabiania ciała. Podobają mi się motywy religijne i bajkowe. Każdy tatuaż wiele dla mnie znaczy, dlatego przez pewien czas zastanawiałem się nad motywem związanym z moimi dziećmi. Nie przemawiają do mnie portrety dzieci na ciele, doszedłem do wniosku że  w przypadku gdy się roztyje, to Madzia albo Małgosia na moim przedramieniu zacznie przypominać bliżej nieokreślone monstrum :)) W końcu mnie oświeciło, od dawna znajomi i przyjaciele nazywają moje Maliny m&m’s.
Dzięki uprzejmości niezwykle profesjonalnego studio tatuażu Al Capone z Radzymina mam na zawsze ze sobą swoje emenemsiki . Niebieską Małgosię i czerwoną Madzię w ich ulubionych kolorach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here