Jak skończyłem 5 lat mój Tata zrobił mi niespodziankę i zabrał mnie z wujkiem i kuzynostwem do hodowli pudli królewskich w Bydgoszczy. Wyjechaliśmy z tego miejsca bogatsi o białą kulkę o imieniu Adik. Był to mój pierwszy pies i wielki przyjaciel z iście królewskim rodowodem. Mimo swojego krótkiego życia, niestety odszedł po 7 latach, był moim towarzyszem i wielkim przyjacielem. Nigdy nie zapomnę godzin przeleżanych niemalże na ukochanym psie podczas oglądania teleranku, czy jak mnie ciągnął na sankach…


W związku z tym, że moda na pudle się skończyła w latach 80-tych, nie lada wyzwaniem było znalezienie hodowli tej rasy psów. Lecz według zasady, że dla chcącego nic trudnego, 12 lat temu, udało się dokonać wręcz niemożliwego i do dzisiaj zdrowo i szczęśliwie żyje z nami pies Maurycy. Pełnoprawny i ukochany członek rodziny chyba najmniej się ucieszył z tego, że na jego terytorium pojawiły się ponad 5 lat temu dwa małe bąble. Generalnie jest indywidualistą, nie znosi ani kotów ani psów, jednak bezgranicznie uwielbia ludzi. Nie ma co się dziwić, że Maurycy ma alergie na wszelkie czworonogi, jak miał 6 miesięcy został pogryziony dotkliwie przez swojego „wujka ” w……klejnoty rodowe.
Na swoim przykładzie jestem przekonany, że posiadanie psa w domu uczy dzieci odpowiedzialności i miłości do zwierząt. Nie ma nic wspanialszego od każdorazowych przywitań po powrocie do domu. Co więcej Maurycy to pies bohater. Pewnego dnia Matata klepał kotlety na obiad i nagle usłyszeliśmy inny odgłos od dźwięku, który generował tłuczek do mięsa. Po chwili na cały dom rozległo się histeryczne szczekanie Maurycego. Zorientowałem się, że na podłodze obok akwarium leży miotająca się rybka. Tak, to Maurycy uratował biedne zwierzątko.
Nie bez kozery mówi się, że pudle są jednymi z najbardziej inteligentnych psów. Ja mówię inaczej: Podczas gdy inne psy biegają za piłka, pudel siedzi i czyta gazetę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here